Jak wiadomo, nauka tańca jest niezbędnie potrzebną, tak dla starszych, jak i młodszych osób (to głos z roku 1908, ten pogląd chyba co nieco stracił na aktualności).
Przez gimnastykę i tańce
uszlachetniają się ruchy (to fakt), a dodać wypada, że w tych czasach (czyli ponad 100 lat temu) młode
panienki i panowie bez nauki tańców obejść się nie mogą, a to z
dwojakiej przyczyny: po pierwsze - tańce należą do ogólnego wykształcenia, po drugie są
niezbędne dla towarzystwa.
"Te czasy" są oczywiście przeszłością, dziś punkt 1. i 2. już nie obowiązują, taniec wypadł z ogólnego wykształcenia, ubyło elegancji, trochę szkoda...
Kilka dni temu tu → opowiadałam o swoich pierwszych tanecznych kroczkach. Wyprzedziłam święto, które jest dziś, wracam więc do tańca, żeby pożegnać kwiecień w rytmie... Hm, jakim?
Chwilka na zastanowienie...
🇮
🇮
🇮
🇮
i...
















