20220123

Na wyspę szczęśliwą zawieź...


Jeśli fortuna znana swoją zmianą, 
Rzecz ci nastręczy wielce pożądaną, 
Tej nie odkładaj do jutra, nieboże, 
Chwytaj ją prędko, nie bądź opieszały,
Bo jak ten melon dojrzały,
I szczęście zepsuć się może.
(1813 r.)
 
 Mądrej rady na wstępie udzielił Julian Ursyn Niemcewicz, z którym od czasu do czasu spędzam kilka chwil i sobie dyskutujemy (oczywiście w przenośni). Bywa różnie, choć rzadko mamy inne spojrzenie, najczęściej się zgadzamy. 
 Ludzie są jacy są. Wszyscy patrzą, niektórzy widzą tylko to, co chcą widzieć. Niektórzy rozkoszują się mirażami tworzonymi przez złotoustych kłamców - słabość do tej rozkoszy od dawien dawna nawiedza ludzkie umysły. Lekarstwa nie wymyślono.

20220106

Ach, te skojarzenia!

___
 
 Atrybuty karnawału: muzyka, taniec i radość. Oczywiście wypada sięgać po nie przez cały rok, nie tylko teraz; ja sięgam często po muzykę z lat 50. Nie mogę napisać: - Ach, te wspomnienia - niestety, urodziłam się za późno, ale mogę napisać: - Ach, te skojarzenia! Doprowadziły mnie aż na pustynię, pejzaż na wstępie to ich sprawka.
 W nastroju takim sobie, zasłuchałam się... hity z przeszłości płynęły i... "wskoczyła" piosenka, która wywołuje mój śmiech, natychmiast pojawił się przed oczami

20220104

Ogrzewanie za 0 zł?! Działa!!!


 
 Miałam dziś napisać o moim powitaniu Nowego Roku, ale nie, może następnym razem. Dziś ciąg dalszy ogrzewaniowej epopei (TU część I). Dość późno "kości zostały rzucone". Było już zimno, kiedy Mąż zaczął budować kompostownik i lokować w jego sercu spiralę z rur PEX. Ale udało się, nasz niskotemperaturowy "piec" zadziałał! Trzeba mu było trochę pomóc, dorzuciliśmy domowe przyspieszacze procesów kompostowania (m.in. drożdże i rumianek), żeby zachęcić do działania termofile. Nazwa tych mikroorganizmów pochodzi z połączenia dwóch słów z języka greckiego: "ciepło" i "lubię"; u nas zostały "przechrzczone" w momencie, gdy mój Mąż z radością stwierdził, że pojawił się filios (to po grecku przyjaciel) z rodziną i zrobiło się ciepło, cieplej, jeszcze cieplej, gorąco...

20211227

Nowy Rok - nowe Szczęście! Próba generalna przed---


 Szczęście bywa grymaśne. Nierzadko przyciąga je uśmiech na rozmarzonej twarzy. Już dziś, podekscytowane Marzenia ustawiają się w kolejce; wyszeptane w noc sylwestrową, mają większą moc spełnienia.
 Spoglądam na nie z przymrużeniem oka, chociaż kto wie?... Szczęście lubi zaskakiwać. Trzeba mu dać szansę.
 
Nowy Rok - nowe Szczęście!
 Powitanie? Nieważne gdzie - ważne jak. Musi być uroczyście. Nowe Szczęście spojrzy na strój, oprawę, nastrój; upewni się, że jest oczekiwanym, miłym gościem i przysiądzie na dłużej.
 
 Co roku, przed nocą sylwestrową, media donoszą o modowych nowinkach, ja przenoszę się do roku 1928.
 
Atrybuty damy: wachlarz i pudełko próżności
 ⬇⬇⬇

20211219

Rzut okiem na staruszka - prawie, prawie na mecie

 
 Stary rok biegnie. Zziajany niemiłosiernie. Do finiszu tuż, tuż. Ostatnie chwile, jak zwykle, z życzeniami w roli głównej. Te świąteczne i noworoczne zaczynają krążyć jak szalone już od połowy grudnia. Oby spełniły się wszystkie dobre życzenia. Oby marzenia stały się rzeczywistością. To możliwe! Nie wszystkie, ale na pewno wiele spełnia się, choć czasem trzeba im odrobinkę pomóc, optymizm okazuje się niezwykle przydatny.
 Czasy nastały dziwne. Normalność przybiera zaskakujące formy; dyktat, arogancja, podziały, wskoczyły do codzienności. Mam nadzieję, że Nowy Rok pogrozi palcem, rzuci jakimś magicznym zaklęciem... czary-mary... i będzie królowała zdrowa Normalność.
 
 Zebrałam tu kiedyś różne życzenia urodzone w głowach satyryków na początku XX wieku, a że mamy czas życzeń, niech dołączą do nich i te ↓

20211218

O moim bałkańskim Mężu i zapisanych wspomnieniach


 Pisałam ostatnio o prezentach, to chyba dobry moment, bo na pewno nie wszyscy zdążyli wyręczyć świętego Mikołaja. Zdarzało mi się w przeszłości sugerować, że moje książki całkiem nieźle czułyby się pod choinką; nie wszystkie są o Bałkanach, ostatnia - tak. "W bałkańskim kociołku" znalazły się wspomnienia.
 Mój bałkański Mąż westchnął dziś głośno (westchnienie było przepełnione zdumieniem). Co go zaskoczyło?

20211217

Ach! te prezenty...

 

 Prezenty - miło je dostawać, kupować nie zawsze łatwo, podjęcie decyzji czasem trwa. Podpowiedzi? Jak najbardziej! Mile widziane!
 Zaglądam do baaardzo starych reklam w przedświątecznych wydaniach prasy, rzucam okiem na pomysły, podszepty i wyjaśnienia dlaczego taki, a nie inny prezent, dość często argumentem "za" jest odmiana losu (oczywiście na wielki plus). 
 Niby nic wielkiego - palto, a okazuje się, że może wiele. Niewątpliwie niejedna rodzina zdecydowała się na ten procentujący podarunek, a i niejeden młodzieniec sam sobie zafundował taki prezent, po przeczytaniu słów pewnego szczęściarza z lat 20. XX wieku. ⬇

20211212

Ananasy czy kiełbasy?


 
 Ananasy, smak kiełbasy albo daj mu ananasy, a on ci powie, że to kiełbasy - mawiano, a może nadal (gdzieś) mówi się tak o człowieku, który się na dobrej rzeczy poznać nie umie. Wiara we własny gust wylewa się z tego przysłowia... miałam chęć napisać, że zaserwuję dziś ananasy (oczywiście w przenośni),  powstrzymuję się. Niech będzie tak:
 Z szufladki "relaks z X Muzą" podam dziś na tacy kilka, moim zdaniem, smacznych kąsków. Efekty po spożyciu bardzo różne (śmiech, powaga, zdumienie, refleksje...).
 

 

20211210

W posadach dom drży cały


 
 - Kukurykuuuu! - oznajmił kogut. Czas na...? Przedświąteczne co-nieco?
 Obudziłam się trochę późno, aromat bożonarodzeniowej atmosfery intensywny, jak zwykle miły. Rzuciłam okiem na stare przysłowia. Kto ziemię w adwent pruje, ta mu trzy lata choruje - to ostrzeżenie mnie nie dotyczy. Gdy w dzień Adama i Ewy mróz i pięknie, zima wcześnie pęknie - o tak, to interesujące. Oby tak było! Niech się stroją choinki w  śniegowe ozdoby,

20211201

Ogrzewanie za 0 zł?!


 
 Zima? Piękna na obrazach. 
 Wokół zima, w tobie zima, nawet serce twoje stygnie - pisał Heinrich Heine. Coś w tym jest... Na pewno nie odczułabym braku damy gdzieniegdzie otulającej świat śniegiem, malującej mroźne esy-floresy na szybach, rzeźbiącej nawet najpiękniejsze lodowe sople. Kocham słońce i ciepło. 
 Ciepło dla domu może być prezentem od Natury, a prezent jak wiadomo nic nie kosztuje.
 Posiadanie centralnego ogrzewania czy ciepłej wody całkowicie za darmo jest możliwe. Pomysł nienowy i dobry, nie tylko z powodu zerowych kosztów. Dlaczego tak rzadko wykorzystywany? Wprowadzić go w życie postanowił mój Mąż.
Alea iacta est
kości zostały rzucone...

20211124

Aby język giętki...


Leżąc, cóż robić? zawsze spać, to trudno;
Zawsze milczeć, trochę nudno;
Lepiej więc, choćby mowy były płoche,
Pogadać trochę.
  No to sobie pogadam.
 Czasem coś mi się napatoczy przypadkiem... stanie to-to przed oczami i ja staję... i czytam, czytam... zastanawiam i dziwię się... - i tyle (przyplątują się jakieś pytania - odpowiedzi brak). 
 Dziś wskoczyła mi przed nos ankieta dla młodzieży i chociaż młodzieżą już się nie nazywam, zatrzymałam się.
⬇⬇⬇

20211120

Wyskoczyła z szufladki satyra

 
 Rzut okiem na kalendarz. 20 listopad. Dzień Absurdu - donosi kalendarz świąt nietypowych. 
 - Jak się masz, Absurdzie? - pytam.
 - Świetnie! - odpowiada. - To tu, to tam się pojawiam. Lubią mnie, a nawet we mnie wierzą!
 No cóż... ma swoje święto, niech więc świętuje niewinny Absurd.
 Absurdy wystrojone w piórka Sensu i Faktów - stawiam do kąta.

20211118

O psiej elegancji i bracie, który się odezwał


 
 Dziś zwierzęta w roli głównej. 
 Ten sielski obrazek zamieszczono w XIX-wiecznej gazecie redagowanej przez przyjaciół zwierząt, a zajrzałam do niej, żeby rzucić okiem na modę dla pupili - prosto z Paryża. Wydaje się dość wyszukana. Wyobrażam sobie, że moja mała, ciepłolubna elegantka byłaby zachwycona

20211117

Jak pies z kotem, jak człowiek z człowiekiem...


 
 O moim piesku wspominałam. O serduszku tkwiącym w małej istotce dość zdecydowanej, ale taktownej - też. Było i o tym, ile wiary w człowieka siedzi w jej wnętrzu.
 Członkiem mojej rodziny była i kotka, prawdziwa dama. I żyli pod jednym dachem pies z kotem. Żyli w przyjaźni, nieświadomi sensu powiedzenia "jak pies z kotem",

20211111

Inna w cywilizowanym świecie


 Inny = gorszy? Dla niektórych tak. Gorszy, bo innej narodowości, gorszy, bo czarnoskóry... gorszy dla czujących wyższość, uznających siebie i swój świat za doskonały, dla uznających za słuszne wyłącznie własne poglądy i obyczaje. "Inni" nie są już pozbawiani człowieczeństwa w zamkniętych klatkach ogrodów zoologicznych, wystawiani obok dzikich zwierząt. Ale niestety, patrzenie  na "innych" z góry zdarza się nierzadko we współczesnej rzeczywistości.
 Inni są członkowie południowoafrykańskiego ludu Khoikhoi, inne są tu kobiety, charakterystyczną sylwetkę zawdzięczają steatopygii - odkładaniu się tłuszczu na pośladkach.
 Jedną z nich biały farmer nazwał Saartjie. Za tytoń i alkohol odstąpił ją swojemu bratu. W domu Caesar'a, nowego właściciela, miała początek tragiczna historia.

20211016

Życie się skryło...


Pan bocian we fraku wrócił z zagranicy.
- Jak tutaj przez lato utyję i się odżywię,
  To znów zagranicę sobą uszczęśliwię.
 
 A do tego czasu - w bocianiej rodzinie życie się toczy zgodnie z bocianimi zwyczajami, słońce prowokuje bocianie pociechy do słodkiego leniuchowania. Państwo Bocianowie pozwolili mi podejrzeć swój dom. Było to kilka lat temu, latem - dokładna data umknęła.  
 Zajrzałam do swojego zdjęciowego archiwum i do wspomnień z miasteczka z gniazdem, uwiecznionym na fotografii ↑ . Trochę to niezwykłe miejsce, "uderza" ciszą, wydaje się, że drzemie... Życie się skryło...

20210926

Słyszysz mój krok? Idę - - -


 Zestaw na dziś: kropelka romantyzmu plus kropelka humoru. Fanką pani Jesieni nie jestem, pozostaje więc poszukiwanie urokliwych drobnostek ratujących przed złym nastrojem.
 Bohaterki dnia: róża - elegantka i róża dzika czarująca inaczej. 
 Hasło "jesień" wywołuje u mnie te same skojarzenia, zupełnie nie wiem dlaczego smak pieczonych kasztanów stoi zawsze obok obrazu piękności obwieszonej czerwonymi owocami. I wraca kilka wersów mistrza Gałczyńskiego.
O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń
i śmieje się, złoty znacząc ślad.
Dzika Różo! świecisz przez mrok.
Dzika Różo! Słyszysz mój krok?
Idę — twój zakochany wiatr.  
 Jakie róże zrywała Persefona na łące w Tracji? Tego już się nie dowiemy, ale zapewne były to róże elegantki. Greckie przysłowie mówi: nie wracaj już do róży, obok której przechodziłeś...

20210922

Pani Jesieni pierwszy krok

 
 Pani Jesień oficjalnie wkracza. Wystosowałam już do niej osobiste prośby o uśmiech i chęć malowania złotych pejzaży. Według bałkańskich przekazów wiele znaczy w jakim humorze się pojawi.  Jeśli pozwoli słońcu świecić - świetna pogoda będzie do następnej równonocy wiosennej. Burze są zapowiedzią długiej obecności Jesieni, a jej mroczny nastrój oznacza mroczne dni. Te same ludowe przekazy zapewniają, że równonoc jesienna to czas magiczny;

20210912

W milczeniu dźwigają ponad 200 lat historii (z wojażu po Polsce)


 Pokazywałam Mężowi różne miejsca w Polsce. Na króciutki, kilkugodzinny wypad wybraliśmy się kiedyś do Modlina. Cesarz Napoleon zaczął tu w 1806 roku budowę twierdzy. Stare mury z całych sił opierały się działaniom ludzi i czasu; w milczeniu dźwigają ponad 200 lat historii, pozostały na nich liczne blizny zdradzające burzliwe losy. Piękne miejsce, choć zostało wybrane z powodu strategicznego położenia, a nie z powodu urody.

20210909

O wojażu, bujaniu w obłokach i lekcji geografii


 Byłam licealistką, kilkunastoletnim dziewczęciem, jak sama, samiuteńka zostałam wyeksportowana zagranicę. Zawsze lubiłam podróżować, a więc ta pierwsza całkowicie samodzielna wyprawa była niezwykle ekscytująca. Obowiązywały wtedy kontrole celne zajmujące wcale niemało czasu, minęły bezboleśnie, chociaż wcześniej obawiałam się trochę braku języka Taty, na szczęście udało się mojemu własnemu językowi wyrzucić właściwe cudzoziemskie słówka.
 Miałam nie bujać w obłokach, a być skupiona na taśmach, bagażu, wejściu, wyjściu... nieopatrznie wypowiedziane zalecenie było niemożliwe do spełnienia, bo dosłownie bujałam w obłokach, nie miałam więc wyrzutów sumienia, że sprawy przyziemne oddaliły się nie wiadomo kiedy.
 Wyobrażałam sobie jak odbywałabym tę samą podróż w czasach powozów. Byłoby długo, ale ciekawie; widoki za oknem przesuwałyby się leniwie...
 Panowie podróżnicy nie pojawili się tu dlatego, że marzyłam o przejażdżce na strusiu;

20210907

Grzybki inaczej, grzaneczki "Diablotki" i aparat wyrzucający jajka


 Zatęskniłam dziś za grzybowym smakiem i będzie retro-przepis na grzybki inaczej. Czy to dobry pomysł na śniadanie? Zajrzałam do menu paryskich restauracyjek i propozycji na nich wzorowanych. Grzybki też tam są. Mój poranny zestaw: kawa + banica i jakieś ciasteczko wypada dość skromnie...

20210902

Bogata, wolna, samotna


 On - podstarzały kawaler. Ona? - o niej za chwilę. 

 ON
 Żyje ponad stan. Odziedziczony majątek topnieje, ale tego faktu wygodniej nie dostrzegać. Nadchodzi dzień, w którym dwa słowa: brak gotówki (!!!), wywołują zagubienie i rezygnację. Myśl o posiadaniu garnituru - owocu seryjnej produkcji, czy taniego samochodu, budzi przerażenie. 
 Co robić? Strzelić sobie w łeb? - Nie! - podpowiada wierny kamerdyner. - Ożenić się z bogatą kobietą.
 Podstarzały kawaler czuje strach - rezygnacja z jakiegokolwiek nawyku nie wchodzi w rachubę, ale... 
 Na kilka tygodni zaciąga u wuja pożyczkę (na lichwiarski procent) i zaczyna

20210831

W poszukiwaniu Filipa w konopiach

 
A wśród nocy wzdychają twe mury urocze,
Gdy księżyc przez trójlistnych wyrabiań przezrocze,
Drżącym promieniem pieści samotne sklepienia...
Wiktor Hugo
 
 Pozostaję w świecie przysłów i znanych powiedzonek; kilka przytoczę, myślę, że nie wszystkie są powszechnie znane tak, jak przysłowiowe pałace Paca.
 Wart pałac Paca, a Pac pałaca - którego? - trudno powiedzieć. Warszawski tygodnik z 1865 r. twierdzi, że w tym dwuznacznym powiedzeniu wart Pac pałaca każdego, także tego w Dowspudzie, zbyt szybko podupadłego.

20210828

Tymfa wart czy nie?...


 
 Oczywiście mam na myśli żart. Będzie za chwilę. Zanim podda się ocenie - kilka słów.
 
 Żałosny Tymf przetrwał w dość znanym powiedzonku. Żałosny, bo nie najlepiej zapisał się w historii, musiał ratować się ucieczką z Polski i chociaż ślad po nim zaginął przetrwała pamięć o nim i monetach zwanych tymfami, o których pisano w kolejnych wiekach, że upodliły polski pieniądz. 
 Jeszcze za życia Tymfa popularne stało się ironiczne stwierdzenie: "Dobry żart, tymfa wart" - czyli żart nic niewart.
 Liche tymfy