Przeglądałam dziś bałkańskie media i rzucił mi się w oczy tytuł: Luty - miesiąc miłości. I nie mam wątpliwości, że tak jest. Wszechobecne są reklamy walentynkowych prezentów. Zapadają decyzje o wyborze niespodzianki, o tym, jak spędzić ten dzień, a potem są wspomnienia i dzielenie się wrażeniami: co dostałam, co dostałem, gdzie byliśmy... I tak, nawet jak nie poświęca się wiele czasu przygotowaniom, nawet jak nie obchodzi się święta zakochanych, wszystko co przed i po, przypomina o tym dniu. Myślę, że to bardzo miłe i nie warto bronić się przed walentynkowym nastrojem. Miłość to piękne uczucie, potrzebuje pielęgnacji i wyznań - z okazji... i bez okazji.
Boginią miłości jest Afrodyta, zrodzona z morskiej piany. Jest też patronką małżeństwa, chociaż nie była wzorem żony. Poślubiła Hefajstosa - boga ognia i kowali, który w kuźni, we wnętrzu wulkanu, wykuwał tarcze, zbroje i pioruny dla wielkiego Zeusa. Nudząca się podczas nieobecności męża,




















