Pierwsze wrażenia czasem zacierają się w pamięci. O niektórych (tych, które zapisały się w mojej głowie) opowiedziałam w książce "W bałkańskim kociołku". Już "za chwilę" trafi ona do rąk Czytelników i z tej okazji zdecydowałam się zacytować fragmencik.
Do romantycznego Nessebar jechaliśmy z Varny. Polubiłam tę, na niektórych odcinkach, bardzo krętą drogę, położoną na różnych wysokościach, z miejscami, gdzie skały odsłaniają morze i piękne pejzaże.


















